Święto Goduna - tyle prawdy, ile się da, część 2: Wróżby andrzejkowe w dzisiejszych czasach
Dzień 28.11.2017 roku
W Klubie zrobiliśmy imprezę andrzejkowa. Wróżby były raczej mocno zmienione. Na dodatek niektóre z nich nie są w ogóle oparte na tradycji słowiańskiej.
"Wróżenie z serca"
Nazwałem tak wróżby, w których są potrzebne dwa przedmioty:
- szpilka;
- serce wycięte z czerwonego papieru, na którym są wypisane imiona. W wersji dla dziewczyn, są to imiona męskie ("przyszłych mężów), a w wersji dla chłopaków imiona żeńskie (przyszłych żon).
Jakie imię przebije osoba pytająca, z osobą o tym dokładnie imieniu "ta osoba będzie w małżeństwie w przyszłości".
Wybór kwiatu
Tak naprawdę to jest wróżba, w której pytający wybiera kartkę, na której jest napisana nazwa kwiatu. Później wróżka odczytuje interpretację tego kwiatu dotyczącą osobowości i ewentualnie przyszłości pytającego.
Wybór koloru
W te Andrzejki mieliśmy tylko kartki z nazwą barwy. Każdy wybierał kartkę, a wróżka (Honorata) odczytała interpretację barw dotyczącą osobowości i przyszłości pytającego.
Nie było natomiast wróżenia z wosku, które to stanowi jedną z bardziej tradycyjnych form wróżenia.
Jak się wróży z wosku w Andrzejki?
Najpierw topi się wosk. Do wiadra bądź innego naczynia wlewa się wodę (oczywiście zimną). Następnie przelewa się odrobinę wosku przez górną część klucza, tą z dziurą lub okrąg (w kluczach staroświeckich), wlewając go do wody. Kształt, jaki wychodzi z wosku interpretuje sam pytający bądź wróżka. Osobiście wolę indywidualne podejście do wróżenia z wosku.
Jak widzicie, nie wszystkie wróżby andrzejkowe są wróżbami tradycyjnymi. Jednak w magii chaosu to nie jest ważne. Liczy się skuteczność danej wróżby. A skuteczność wróżby z sercem jest u mnie duża.
Dostałem do ręki szpilkę. Imiona widziała Ania, która w tym momencie była wróżką.
Zamknąłem oczy i skoncentrowałem się na użyciu praktyki, której nauczyłem się w 2011 roku. W pewnym momencie poczułem, jak coś na sercu przyciąga moją rękę. Przebiłem to miejsce i okazało się, że tam było imię Zosia.
W sumie nie wiem, co to miałoby znaczyć. Nie zadałem w myślach pytania o przyszłą żonę!
Komentarze
Prześlij komentarz